Antyraczki
 25-02-2014
Słowem wstępu. Na początku byłyśmy trzy. Jeszcze w grudniu dołączyła do nas koleżanka i tak z trio stałyśmy się kwartetem:) Od razu wzięła się do pracy i dzielnie nam pomagała. Wszystkie mocno się w to zaangażowałyśmy i równo dzieliłyśmy się obowiązkami. Dzięki temu udało nam się ze wszystkim zdążyć. Każda z nas jest inna, ale to sprawia, że świetnie się uzupełniamy. Bardzo się lubimy i nie zdarzyło się jeszcze, żebyśmy się o coś pokłóciły. Według zasady: Zgoda buduje, niezgoda rujnuje! Pełna harmonia:)


PATRONI HONOROWI:
top